aranżacja_wnętrz_legnica

Montaż płyt kartonowo-gipsowych

Jeżeli ktoś próbował kiedykolwiek nakładać tynk mokry, ten wie, ile pracy wymaga to zadanie. Ten tekst będzie dotyczył znacznie łatwiejszego zadania, jakim jest przymocowanie do ściany suchego tynku.

Zapewne ci, którzy próbowali już swoich sił, wiedzą, jak trudno jest zaaplikować masę tynkarską na ścianę i doprowadzić do tego, żeby była gładka.
Nawet ktoś, kto nigdy nie nakładał tynku, ale przeczytał moje starsze teksty dotyczące nakładania tynku mokrego, może sobie wyobrazić, z czym radzić muszą sobie budowlańcy. Widać to choćby po ilości wpisów poświęconych przeze mnie właśnie temu zajęciu.

Prosta sprawa

Jako kontrast do tego można podać montowanie płyty tynku suchego. Jeżeli już mamy przygotowaną płytę kartonowo-gipsową, tak jak to opisane zostało w poprzednim tekście, czyli ma już odpowiednie wymiary i otwory powycinane tak, żeby przymocować ją do ściany, nadszedł czas na dopełnienie dzieła.

Na tynk nakładamy w równych odstępach placki kleju. Jego konsystencja powinna być gęsta, ale w umiarkowanym stopniu, żeby nie wiązała zbyt szybko. Przyklejenie płyty jest najtrudniejszym elementem. Wymaga dwóch osób. Zaczynamy od przyłożenia dolnej części płyty do ściany, a następnie stopniowo przykładamy do powierzchni, aż będzie ona dokładnie przylegać.

W tym momencie mamy wykonaną główną część pracy. Teraz pozostaje nam jeszcze tylko tak zwana „linia szlifu” czyli, wyrównanie płyty.
Do tego celu używamy długiej łaty z poziomicą(może być ta sama, której używaliśmy do cięcia płyty). Łatę przykładamy poziomo do płyty i przybijamy gumowym młotkiem. To jest moment wymagający największej precyzji. Płyta musi przylegać do ściany w równomiernie w każdym miejscu. Tylko rozkładając siłę uderzenia za pomocą łaty możemy to osiągnąć.

To samo robimy ze wszystkimi fragmentami płyt kartonowo-gipsowych przeznaczonymi do zamontowania w tym pomieszczeniu, aż do momentu, w którym wszystkie płyty będą przymocowane i wyrównane do ścian. Zwracamy teraz uwagę na szczeliny pomiędzy przylegającymi do siebie płytami. Musimy je wypełnić dokładnie masą szpachlową i jest jedyny moment, w którym użyć musimy tak zwanej mokrej zaprawy. Jednakże są to bardzo małe ilości. Następnie umieszczamy na szczelinie siatkę lub papierową taśmę. Musimy ją dokładnie wygładzić, a na koniec zeszlifować.

Jeżeli zrobiliśmy to samo w przypadku wszystkich spoin, pracę możemy uznać za skończoną.


Tagi:

Kategorie:,