Jak naprawić cieknący kran

Jeżeli chodzi o cieknący kran, to najczęściej winę za taki stan rzeczy ponoszą uszczelki. Uszczelki jak wiadomo nie są rzeczą wieczną. Jest to odpowiednio spreparowana guma, a guma – co jest przecież oczywiste – z czasem się zużywa, parcieje i niszczy.

Dlatego też – zazwyczaj co kilka lat – konieczna jest jej wymiana. Wtedy możemy wezwać na pomoc hydraulika, ale rzecz jest na tyle prosta, że możemy sobie poradzić z nią samodzielnie.

Mianowicie: zaczynamy zawsze od zakręcenia dopływu wody. Jest to absolutny numer jeden, jeżeli chodzi o czynności, które musimy wykonać podczas naprawiania cieknącego zlewu. W przeciwnym razie niechybnie grozi nam zalanie mieszkania. A jeżeli nawet nie zalejemy mieszkania, to nagły, niehamowany strumień wody jest zdecydowanie niemile widziany.

Kolejna czynność zależy od tego, czy woda cieknie z wylewki, czy z głowicy. Jeżeli cieknie z wylewki, to musimy jedynie wymienić uszczelkę przy wylewce. Kluczem płaskim lub francuskim odkręcamy śrubę przy wylewce, a następnie zdejmujemy wylewkę i wymieniamy uszczelkę na nową. Następnie przykręcamy śrubę. Pamiętajmy o tym, żeby nie robić tego zbyt mocno, aby wylewkę dało się przekręcać na boki.

Jeżeli woda cieknie z głowic, to musimy najpierw podważyć zaślepkę śrubki. Następnie odsłoniętą śrubę odkręcamy płaskim śrubokrętem, dzięki czemu możemy zdjąć kurek.

Następnym krokiem jest sprawdzenie, czy głowica była dobrze przykręcona. Bardzo często niedokręcona głowica jest przyczyną kapiącego kranu. Jeżeli natomiast głowica była dokręcona dobrze, należy ją zdjąć, aby wymienić uszczelkę. Oczywiście wymieniamy uszczelkę na taką samą, jaką mieliśmy – tyle, że nową.

Na koniec przykręcamy głowicę – tyle, że tym razem solidnie.
Jeżeli wszystko zrobimy zgodnie z zasadami, powinniśmy na dłuższy czas mieć spokój z cieknącym kranem.

Przypadki cieknącego kranu najczęściej zdarzają się w przypadku właśnie kranów z dwoma kurkami – do wody ciepłej i zimnej. Aby uniknąć takich zdarzeń, pamiętajmy o tym, żeby nie dokręcać kurków do oporu – tak mocno, jak tylko się da, ale tylko do momentu, w którym woda przestaje lecieć. Dzięki temu wydłużymy żywotność uszczelki.


Tagi:

Kategorie: